Wednesday, January 2

Zakrapiany sylwester czyli burza na 58m2

Jeśli nie widzieliście As Good As It Gets (Lepiej późno niż później) to musicie zobaczyć, bo inaczej nie będziecie w stanie wyobrazić sobie jak wygladałam zanosząc się szlochem, jak główna bohaterka tego filmu, przez właściwie cały sylwester. Jedynie efekty dźwiękowe mi nie towarzyszyły takie jak jej- za to wizualnie na bank ją przebiłam. Powód- a żebym to ja je wszystkie teraz pamiętała. Co nie oznacza, że 1 stycznia nie był kontynuacją fontanny łez. Ale:
1. Imprezę sylwetsrową spędziłam w towarzystwie cudnie ciepłych i życzliwych ludzi.
2. Jeść nie mogłam przez cały dzień (no bo jak tu jeść skoro nałykałam się tyle łez?) więc jak już usiadłam do stołu suto zastawionego jadłem i napitkiem i zjadłam, to o godzinie "0" zamiast składać życzenia piękne, to ja myślałam, żeby jak najszybciej do kibelka się udać i czy zdażęjednak wznieść toast...
3. Toast noworoczny wznosiłam najlepiej zmrożonym winem musującym na świecie- butelka od tygodnia siedziała w zamrażalniku, więc jej zawartość zamarzła. Byłam przekonana, że alkohol nie zamarza tak? Wino to alkohol, tak? No, to o co to halo? Na szczęście 21 min przed końcowym odliczaniem pomyślałam, żeby ją wyciągnąć i pod ciepłą wodą zdążyła oddajać na tyle, żeby było jak wznieść toast. Moi goście nie, ale ja miałam w lampce lody szampańskie. Mówiłam już, że jestem kobietą luksusową?
4. 1 dzień nowego roku przywitałam w pustym, nie licząc Milki, i posprzątanym mieszkaniu. Jako, że godzina była prawie południowa ubrałam się i poszłam wyprowadzić na spacer psa Poety-Prozaika, który bawił się w Berlinie (poeta bawił, nie pies). W ten sposób udało mi się zaliczyć nowowroczny spacer. Całkiem przyjemny i nawet nie zmarzłam wcale.
5. Udało mi się też wygrać bilety na koncert noworoczny do filharmonii i odstąpiłam je barboniom.
Jeśli nowy rok ma być taki jak jego pierwszy dzień to: minie mi na łonie natury i w domowych pieleszach w towarzystwie Milko only, jadła wszelakiego jak i słodkości mi nie zabraknie, a oczy na pewno będe miała w mokrym miejscu. Do tego fortuna będzie mi sprzyjać, a ja będę się nią dzielić. W grudniu zobaczymy, czy po tym wpisie będę mogła napisać cnd/u.

No comments: