Na froncie domowym zmiany. SZOKUJACE. Mnie przynajmniej. Wieczny Marzyciel vel Rezydent udomowiony zupelnie- zmywa codziennie bez przypominania i dba o wzgledny porządek. Poproszony rano prasuje ciuchy do pracy- ja mogę psokojnie wysuszyć glowę- bez stawiania się i gadania, że nie. SAM bierze Milkę na ręce mówiąc do niej (glosem pieszczotliwym jak do malego dziecka) "Najpiękniejszy kot na swiecie, tak. W poprzednim wcieleniu bylas najwiekszą laską na swiecie". O drobiazgach typu propozycje zrobienia mi herbaty, nakarmienie kotów - do tej pory bylo NIEBEDEICHKARMILTONIEMOJEKOTYNIECHSIENIEPRZYZYWYCZAJAJA, wszystko to wlasnie tak jednym tchem, czy pytaniu o co jestes na mnie wsciekla, bo się prawie nie odzywam i "źle" spojrzalam nawet nie warto mowić. Wiosna?
PS Byly Mąż Marnotrawny nie przyjeżdża na swięta. No regrets.
Wednesday, March 28
Marzec, marzec, pięknie się wystroił...
Może i ten marzec pięknie się wystroil, ale mnie postawil w dosć trudnej sytuacji pozbawiając wolnego czasu, przyczynil się do zalamania nerwowego i tylko mysl o wakacjach pozwolila mi przeżyć i cieszę się, że się konczy, bo:
1. Good bye grupy maturalne w pracy popoludniowej!
2. Good bye roszczeniowi rodzice grupy 27 malkontentow- ostatnie zebranie z rodzicami klasy mej.
3. Tylko miesiąc jeszcze do pożegnania wszystkich grup maturalnych.
4. Zmiana czasu- czasem jak wychodzę z pracy jest jeszcze jasno :)
5. Jest cieplej i cieplej i kobieca sie chce byc bardzo wiec good bye WSZYSTKIE weglowodany (te slodkie tez i te w lodach tez) min. do lipca.
Zaczynam sie zastanawiac co ja zrobie z taka ogromna iloscią wolnego czasu od maja. Już mam plany, a co :)
1. Good bye grupy maturalne w pracy popoludniowej!
2. Good bye roszczeniowi rodzice grupy 27 malkontentow- ostatnie zebranie z rodzicami klasy mej.
3. Tylko miesiąc jeszcze do pożegnania wszystkich grup maturalnych.
4. Zmiana czasu- czasem jak wychodzę z pracy jest jeszcze jasno :)
5. Jest cieplej i cieplej i kobieca sie chce byc bardzo wiec good bye WSZYSTKIE weglowodany (te slodkie tez i te w lodach tez) min. do lipca.
Zaczynam sie zastanawiac co ja zrobie z taka ogromna iloscią wolnego czasu od maja. Już mam plany, a co :)
Sunday, March 25
Addictions addictions
Po spędzeniu sobotniego wieczoru w Krowie Wieczny Marzyciel vel Rezydent stwierdzil, że spożycie alkoholu zwiększylo mi się o 100%- wypijam 4 zamiast 2 drinków. Ciekawe czy to ma cokolwiek wspólnego ze starzeniem się.
Obejrzalam wszystkie dostępne odcinki Prison Break (lub też jak opisal plyty Wieczny Marzyciel vel Rezydent Prisone Breake :)) i czekam na następne. W kwestii seriali- dzis nowy docinek Lost'a na AXN- odzwyczailam sie już od tego, że musze czekać tydzień, żeby dowiedzieć się co jest w następnym odcinku, Ehh...
A w sobotę Wieczny Marzyciel posprzątal cale, slownie CALE mieszkanie i zrobil pranie, a dzis je POWIESIL- sam. The world is going crazy. Kobietam Tajemna twierdzi, że trening czyni mistrza- w sensie, że umiem wychowywać ludzi?
Wiosna idzie, pary wylagają na ulice, turnus mija, a ja niczyja... ;)
PS Obiekt mam nowy na oku. Ciekawe co Keanu na to :)
Obejrzalam wszystkie dostępne odcinki Prison Break (lub też jak opisal plyty Wieczny Marzyciel vel Rezydent Prisone Breake :)) i czekam na następne. W kwestii seriali- dzis nowy docinek Lost'a na AXN- odzwyczailam sie już od tego, że musze czekać tydzień, żeby dowiedzieć się co jest w następnym odcinku, Ehh...
A w sobotę Wieczny Marzyciel posprzątal cale, slownie CALE mieszkanie i zrobil pranie, a dzis je POWIESIL- sam. The world is going crazy. Kobietam Tajemna twierdzi, że trening czyni mistrza- w sensie, że umiem wychowywać ludzi?
Wiosna idzie, pary wylagają na ulice, turnus mija, a ja niczyja... ;)
PS Obiekt mam nowy na oku. Ciekawe co Keanu na to :)
Podłość ludzka nie zna granic
Pierwszy raz w życiu zostałam zmuszona do zachowania wbrew sobie i wbrew temu w co wierzę i co wiem, że jest dobre. Musze zmienić postępowanie, żeby chronić samą siebie.
Otóż klasa ma wychowawcza uprosiła mnie, żeby oglądać film w dzień wgarowicza. Miałam zupełnie inne plany, ale zgodziłam się, spędziłam pół nocy na przygotowanie zadań do filmu, który sami wybrali z 4 moich propozycji. Przeprowadziłam lekcję, wydawało mi się, że byli zadowoleni. Po ok 1,5 h po zajęciach otrzymałam paszkwilowatego smsa o tym, że filmy to sobie można w domu albo w kinie a nie w szkole oglądać, że to kompromitacja dla mnie i dla szkoły. Podpisane "zawiedzeni rodzice". Pierwsza reakcja- płacz i poczucie niesprawiedliwosci powmieszane z wsciekłoscią. I tak dwa dni. Oczywiscie próbowałam dodzwonić się i wyjasnić sprawę, ale, surprise, surprise, natychmiast włączała się poczta głosowa. Oczywiscie poszlam do dyrekcji, opowiedzialam o wszystkim. Oczywiscie wzięla moja stronę. Dzieci- zdziwione calkowicie i wsciekle, że ktos odważyl sie zrobić cos w imieniu ich wszystkich. Wspierają, mówią, żeby się nie przejmować i zaczynają dochodzenie. Wynik- autorem sms'a byl prawdopodobnie chlopak jednej z uczennic. Niesmak we mnie ogromny. Mysl jedna- nie mogę im ufać, któres z nich usmiecha sie w twarz, a potem obsmarowuje beszczelnie. Zobaczymy co na to rodzice.
Otóż klasa ma wychowawcza uprosiła mnie, żeby oglądać film w dzień wgarowicza. Miałam zupełnie inne plany, ale zgodziłam się, spędziłam pół nocy na przygotowanie zadań do filmu, który sami wybrali z 4 moich propozycji. Przeprowadziłam lekcję, wydawało mi się, że byli zadowoleni. Po ok 1,5 h po zajęciach otrzymałam paszkwilowatego smsa o tym, że filmy to sobie można w domu albo w kinie a nie w szkole oglądać, że to kompromitacja dla mnie i dla szkoły. Podpisane "zawiedzeni rodzice". Pierwsza reakcja- płacz i poczucie niesprawiedliwosci powmieszane z wsciekłoscią. I tak dwa dni. Oczywiscie próbowałam dodzwonić się i wyjasnić sprawę, ale, surprise, surprise, natychmiast włączała się poczta głosowa. Oczywiscie poszlam do dyrekcji, opowiedzialam o wszystkim. Oczywiscie wzięla moja stronę. Dzieci- zdziwione calkowicie i wsciekle, że ktos odważyl sie zrobić cos w imieniu ich wszystkich. Wspierają, mówią, żeby się nie przejmować i zaczynają dochodzenie. Wynik- autorem sms'a byl prawdopodobnie chlopak jednej z uczennic. Niesmak we mnie ogromny. Mysl jedna- nie mogę im ufać, któres z nich usmiecha sie w twarz, a potem obsmarowuje beszczelnie. Zobaczymy co na to rodzice.
Sunday, March 18
Wyjaśnienie
Na drimtimm.blogspot.com pisałam, że wychodzę za mąż. No ponoć tak. Tak przynajmniej twierdzi wróżka, do której udała się Barbonia. Przyszły mąż ma być wdowcem, a własciwie już nim jest od 10 miesięcy. Jeszcze się nie znamy. Przed moim slubem Barbonia też była u tej wróżki i ta powiedziała, że będę miała 2 mężów- o pierwszym nie powiedziała nic (teraz zupelnie się temu nie dziwię), a o drugim, że będzie czarny- w sensie włosów oczywiscie. Tak więc w rozmowie z Kobietą Tajemną i z Kobietą od Uzależnień Serialowych doszłysmy do wniosku, że jak nic musi to być Keanu Reaves.
Wróżka powiedziała też, że w ciągu trzech lat urodzę syna. W zasadzie nie wiem co Keanu na to. Pożyjemy zobaczymy.
Wróżka powiedziała też, że w ciągu trzech lat urodzę syna. W zasadzie nie wiem co Keanu na to. Pożyjemy zobaczymy.
Subscribe to:
Posts (Atom)