Choinka stoi, kartki wysłane, prezenty kupione. Część z nich już rozdana. Trafione w dziesiątkę, wywołały uśmiech na twarzach obdarowanych, a mnie ciepełko zalało serce. Nie szaleję z porządkami, za to po świętach czeka mnie rozprawa ze zbędnymi papierami w domu.
Porządki życiowe niestety nieskończone- czuję się tak jakbym brała do ręki ulubioną bluzkę, spraną i sfatygowaną, i odkładała z powrotem na półkę, bo może jeszcze kiedyś... Wspomnienia, sentyment, ale przede wszystkim fakt, że nie mogę uwierzyć, że można być tak wyrachowanym, tak najważniejszym dla siebie (pozornie będąc zawsze dla innych) sprawiają, że nie umiem się odciąć, postawić grubej kreski i powiedzieć: odtąd już mnie dla ciebie/ was nie ma. Z drugiej strony są Ci, którzy pokazują, jesteś dla mnie/ nas ważna. I na tym się koncentruję, choć kłucie serca wciąż powraca.
Słodkich, pachnących, czułych Świąt. A poniższy link można oglądac tylko z włączonymi głośnikami. Had- inne niż dostałaś na gg :)
http://www.elfyourself.com/?id=1696370160
Saturday, December 22
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment