Wednesday, March 28

Marzec, marzec, pięknie się wystroił...

Może i ten marzec pięknie się wystroil, ale mnie postawil w dosć trudnej sytuacji pozbawiając wolnego czasu, przyczynil się do zalamania nerwowego i tylko mysl o wakacjach pozwolila mi przeżyć i cieszę się, że się konczy, bo:

1. Good bye grupy maturalne w pracy popoludniowej!
2. Good bye roszczeniowi rodzice grupy 27 malkontentow- ostatnie zebranie z rodzicami klasy mej.
3. Tylko miesiąc jeszcze do pożegnania wszystkich grup maturalnych.
4. Zmiana czasu- czasem jak wychodzę z pracy jest jeszcze jasno :)
5. Jest cieplej i cieplej i kobieca sie chce byc bardzo wiec good bye WSZYSTKIE weglowodany (te slodkie tez i te w lodach tez) min. do lipca.

Zaczynam sie zastanawiac co ja zrobie z taka ogromna iloscią wolnego czasu od maja. Już mam plany, a co :)

1 comment:

Anonymous said...

akurat, juz ja Cie widze bez zelkow i paczki slonecznika
ale trzymam kciuki